Pamiętasz ten dzień kiedy wszyscy uciekali?
Błądzili po ścieżkach życia, marząc o Edenie.
Nie patrzyli przez ramie, nie stawali na chwilę.
Czuli się pewni swojej wygranej
w nieistniejącej grze.
Ty nie szedłeś za tłumem opętanych istot.
Nikogo nie próbowałeś zatrzymać przy sobie.
Bezdusznie patrzyłeś jak wszyscy odchodzą.
Pozwoliłeś im odejść, mimo że
gestem zatrzymałbyś każdego.
Dobry tekst ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam ♥
Taa, babcia gotuje jeszcze więcej niż normalnie, więc wrócę jako pulpecik. XD
OdpowiedzUsuńŚwietny tekst;)
OdpowiedzUsuńświetnie napisane :)
OdpowiedzUsuńhttp://devinax.blogspot.com/
Piękne słowa :)
OdpowiedzUsuńczasami warto sprawdzić kto zatrzymałby nas, a nie my non stop kogoś.. świetny tekst ;)
OdpowiedzUsuńświetne :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie skomponowany wiersz, jak zawsze! Jak mniemam na zdjęciu jest twój przyjaciel? Co on tam czyta? :D
OdpowiedzUsuńWspaniałe jest to co sie dzieje na tej stronie ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://flarri.blogspot.com/