Noc
ogarnęła całe miasteczko. Lampy uliczne oświetlały fragmenty
drogi, która prowadziła donikąd. Wszystkie domy miały zgaszone
światła i pozasuwane zasłony. Nie było słychać świerszczy ani
kroków dziewczyny. Melisa stąpała po ziemi, prawie jej nie
dotykając. Nie oglądała się na boki, a wyraz jej twarzy
pokazywał, że ta upiorna sceneria nie robi na niej wrażenia, w
dodatku kierowała się w stronę lasu. Zatrzymała się przed
wejściem do buszu, nasłuchując i wypatrując. Gdy upewniła się,
że jest sama, ruszyła dalej. Panujący dookoła mrok nie
przeszkadzał dziewczynie w wędrówce, gdyż znała trasę na
pamięć.
Gdy
Melisa dotarła na miejsce, jej oczy zabłysnęły z ekscytacji.
Zawsze tutaj przychodziła ze swoją siostrą, kiedy były małe.
Dotarła na betonowe boisko w środku lasu. Bez zastanowienia
podbiegła na sam środek pola, wyjęła z torby białą kredę i
zaczęła kreślić po ziemi: koło z siedmioma prostymi. Posypała
powstałą figurę ziołami od swojej babki. Skończywszy, stanęła
ponownie w centrum boiska, uniosła ręce w stronę nieba, a jej oczy
stały się szklane. Na początku wyszeptała „Siostro wróć do
nas”, po czym donośnym i stanowczym głosem wypowiedziała
zaklęcie:
Casumi cavota
Casumi cava
Casumi pervota
Casumi szpada
Zioła
zaczęły się palić i otoczył ją krąg ognia. Nie przerywała
zaklęcia, powtarzała je coraz dobitniej. Skończywszy recytować
ostatni raz, tuż obok niej spadł piorun. Ostatnim tchem
powiedziała:
Casumi Sally
Płomienie
zgasły. Dziewczyna opadła na ziemię niczym szmaciana lalka. Obok
niej leżał nagi mężczyzna z czarnymi, potężnymi skrzydłami.

Powiem Ci tak - jak zobaczyłam obecny Echelon to zwątpiłam w to czy nadal do niego należę. Kiedy ja zaczynałam określać się mianem Echelonu, obecni 'członkowie' seplenili i byli w przedszkolu, zawsze będę fanką ale chyba wyrosłam z tego środowiska, już tam nie pasuję. Aczkolwiek moja miłość do zespołu jest duża. :)
OdpowiedzUsuńWszyscy piszą na ten sam temat... czy tylko ja mam zupełnie inny gust? :)
OdpowiedzUsuńgenialne...
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcie, ładnie nałożyłaś teksturki :) O tekście znasz już moją opinię... moja pisareczka c:
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy pierwszy raz spotkałam się z blogiem o tak odmiennej tematyce jak wszystkie. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie wiem czy tekst z jakiejś książki, czy tekst piosenki, ale jeśli sama to wymyśliłaś to radzę Ci, jak najszybciej pisz książkę, zanoś ją do jakiegoś wydawnictwa, powiadom mnie, a na 100pro kupię wszystkie egzemplarze. :*
OdpowiedzUsuń