Wzeszło słońce i małe promyki dostały się do pokoju Victroii. Dziewczynka obróciła się na drugi bok, aby wygrać ze światłem. Gdy dalej raziło ją słońce, poczuła gniew na swoją opiekunkę, ponieważ nie zasunęła wieczorem zasłon. Nie rozumiała, jak kobieta mogła o tym zapomnieć, skoro troszczyła się o Dziecko Ciemności.
Sześciolatka usiadła na łóżku. Z całej siły zaczęła wołać swoją nianię. Jednak nikt nie pojawił się w drzwiach.
Vici zeskoczyła z łóżka i skierowała się do łazienki. W tym pomieszczeniu nie było okien, więc dziewczynka poczuła ulgę, gdy promyki przestały ją oślepiać. Obmywszy twarzyczkę, zaczęła przyglądać się swojemu odbiciu w lustrze. Tak jak co dzień spoglądała na dzieciątko o czarnych oczach i włosach kontrastujących z bladą cerą. Krwiste usta nadawały jej uroku.
Usłyszała tupot kroków na korytarzu. Była pewna, że nie była to jej opiekunka, ani zwykły śmiertelnik.
Czując panikę, Victroia schowała się w szafce z ręcznikami.
- Wiem, że tu jesteś. Wyjdź. Nie bawmy się w kotka i myszkę! - usłyszała głos dobiegający ze swojego pokoju.
Obcy spacerował spokojnie po jej własnym kąciku. Nagle wpadł do łazienki z takim hukiem, że sześciolatka prawie krzyknęła ze strachu. Mężczyzna pozapalał lampy, następnie zaczął otwierać każde szafki w pomieszczeniu. Gdy otworzył tą, w której znajdowała się Vici, napotkał błyszczące oczy dziewczynki.
~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie boję się krytyki.
Drugiej części nie będzie. Sami stwórzcie zakończenie :)
Do napisania!




wow.
OdpowiedzUsuńCiekawe, takie zagadkowe. Od razu skojarzyło mi się z wampirami.
Nie odeszłam z blogosfery, ale zmieniłam nieco bloga, może troche bardziej niż nieco. Zmieniła się nazwa, już nie takesmileorsad, a projektlepszaja.blogspot.com :)
Pozdrawiam, trzymaj się ciepło :)
Bardzo ciekawe i trochę przerażające jak dla mnie :)
OdpowiedzUsuńWyczuwam wampiry :) Ciekawie się zapowiadało, szkoda, że nie chcesz spróbować dokończyć opka ^^
OdpowiedzUsuńtroszkę mroczne, ale to moje klimaty.. :)
OdpowiedzUsuńPrzerażające! Kojarzy mi się to z sceną z jakiegoś horroru! A nie lubię horrorów....
OdpowiedzUsuńAle fajnie to napisałaś, przeszedł mnie dreszcz... :)
Przerażające... Ale bardzo mi się podoba, aż po plecach przeszły mi ciarki strachu... Świetnie napisane!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się twój blog, więc obserwuję :)
Zapraszam do mnie, jeśli ci się spodoba również zaobserwuj lub skomentuj :)
http://my-and-only-my-life.blogspot.com/